Tym razem pokażę Wam nie moją pracę. Ten cudownie wyglądający i niezwykle przepyszny pasztet zrobiła moja Mama, więc nie będę "ściemnić" że to ja. Pasztet jest bardzo lekki, dobrze "trzyma się" chleba, no i sekretny składnik dla dorosłych.
Dopóki jest dostępny bób, można sobie go przyrządzać na różne sposoby. Wczoraj robiłam pierogi z bobem. Do farszu dodałam jeszcze pieczonego kurczaka (bo jak zwykle porcja została) i wyszły pyszne pierożki. Nie będę się powtarzać z przepisem na ciasto, bo jest zamieszczony tutaj.
Któregoś dnia mój syn rzucił mi wezwanie. Miałam go doprowadzić do płaczu. Dla ścisłości podaję, że tylko i wyłącznie jedzeniem. Już miałam pomysł, żeby ugotować coś czego absolutnie nie lubi, ale potem jeszcze dodał, że chodzi mu o stopień ostrości potrawy. Zrobiłam więc kurczaka w brzoskwiniach. No i gdzie tu ostrość? Oj jest i to ile! Dodatek całej czuszki wywindował ją do tego stopnia, że jedząc obiad łapałam powietrze. Smak brzoskwiń i miód troszeczkę złagodził smak. Całość wyszła bardzo smaczna. Następnym razem wezmę tylko pół papryczki i to bez pestek.
Mam dziś smaka na kurczaka ☺. Nie byle jakiego, bo zagranicznego (kurczak polski, smak zagraniczny).
No to będzie po marokańsku. Potrawa jest bardzo smaczna, kurczak soczysty, a całe danie pachnie orientalnie. Wprost cudowne. Inspiracją był wpis z Domku z piernika, gdzie co jakiś czas zaglądam.
Wiosna przyszła, za oknem śpiewają ptaki wesołym głosem. Człowiek jakoś czuje się lekko. Chce się żyć! No to dziś szybkie danie doskonale wpisujące się w nasz nastrój. Można zjeść z ziemniakami, chlebem, kaszą, kluskami albo bez niczego. Pyszna sałatka sama się obroni.