Dziś propozycja z innej beczki. Na razie zostawiam przetwory i piekę ciastka drożdżowe. Są to papatacze z wielką ilością bakalii i polane lukrem. Moi chłopcy brali po kilka za jednym zamachem, pilnowałam tylko by nie najedli się gorących. Z tej ilości składników wyszło mi 3 duże blachy.
Dziś w roli głównej ciasto drożdżowe. Znakomite gdy jest cieplutkie, znakomite gdy już wystygnie. Zrobimy paluszki drożdżowe z nadzieniem kokosowym. Czy zachęcę Was gdy powiem, że ciasto wyrobi nam maszyna? Zatem śmiało!