Hej!
Tak się złożyło, że dość dawno nie gotowałam pulpetów. Jakoś nie było sposobności, bo zawsze tak wychodziło, że każdy chciał coś innego. Aż przyszedł dzień, że "zmuliła" mnie wątroba i nie było wyjścia. Pulpety wylądowały na talerzu.
Potrzebujemy:
